czwartek, 3 października 2013

Od Thomasa do Violetty

-Violetta!-krzyknąłem widząc jak znika za rogiem.
Podeszła do mnie Francesca.
-Co się stało?-spytała
-Nic-powiedziałem i zacząłem biec za Violettą.
Francesca mnie zatrzymała i powiedziała:
-Nie możesz teraz iść przecież są lekcje-powiedziała z troską
-To nie będzie mnie na lekcjach-powiedziałem i obiegłem za Violettą.
Gdy dobiegłem do ulicy już jej tam nie było.
Pobiegłem do jej domu i zadzwoniłem dzwonkiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz